Tłumaczenie dokumentacji technicznej, w którym rysunki zostają na miejscu
Firma przygotowująca ofertę w postępowaniu, dokumentacja techniczna
Standardowe tłumaczenie zwraca tekst bez rysunków, tabel i układu stron. Dla dokumentacji technicznej to jest bezużyteczne. Przetłumaczyliśmy dokumenty w miejscu.
Punkt wyjścia
Zespół zagraniczny miał pracować na komplecie dokumentacji przetargowej. Klasyczne tłumaczenie oddaje sam tekst, więc rysunki, tabele i układ stron przepadają, a dokument przestaje odpowiadać oryginałowi. Przy dokumentacji technicznej to dyskwalifikuje wynik.
Dokumentacja techniczna bez rysunków i tabel przestaje być dokumentacją.
Co zrobiliśmy
- Przetłumaczyliśmy dokumenty w miejscu, zachowując format źródłowy zamiast przepisywać treść do edytora tekstu.
- Rysunki, tabele, pieczęcie i podpisy zostały tam, gdzie były w oryginale.
- Skany przeszły przez rozpoznawanie tekstu i otrzymały warstwę w drugim języku, bez utraty obrazu strony.
- Zbudowaliśmy słownik terminologii branżowej, żeby ten sam termin znaczył to samo w całym komplecie.
- Zwalidowaliśmy każdy plik stronicowo i sprawdziliśmy wizualnie zgodność z oryginałem.
Dlaczego akurat tak
Pierwszą wersję oddaliśmy w formacie edytowalnym, z rysunkami wklejonymi jako obrazy. Klient ją odrzucił i miał rację: dokument przestawał odpowiadać oryginałowi, a w postępowaniu liczy się zgodność co do strony. Przebudowaliśmy więc podejście na tłumaczenie w miejscu, mimo że jest wyraźnie pracochłonniejsze i wymagało zbudowania własnych narzędzi. Przy skanach rozważaliśmy przepisanie treści ręcznie, ale oznaczałoby to utratę pieczęci i podpisów, czyli elementów, które w dokumentacji przetargowej mają znaczenie formalne.
Efekt
Komplet 46 plików trafił do klienta w postaci, w której da się z niego korzystać: przetłumaczony, ale wciąż zgodny z oryginałem co do strony. Klient wcześniej odrzucił wariant z przepisaniem treści do edytora, więc rozwiązanie powstało wprost pod jego uwagę.
Skąd te liczby
Co to znaczy dla Twojej firmy
Jeżeli startujesz w postępowaniu za granicą albo pracujesz z zagranicznym zespołem, jakość dokumentacji decyduje o tym, czy w ogóle wejdziesz do gry. Bierzemy na siebie zadania, których nikt inny nie chce podjąć, i to jest ta część współpracy, po której klienci wracają z kolejnymi.
To jest dla Ciebie, jeśli
- Startujesz w postępowaniu na rynku zagranicznym
- Twoja dokumentacja to rysunki i tabele, nie sam tekst
- Masz skany, które trzeba przetłumaczyć
- Potrzebujesz partnera od zadań, których nikt nie chce podjąć
Sprawdzimy, czy u Ciebie da się osiągnąć podobny efekt
Bezpłatna rozmowa i konkretna odpowiedź: co da się poprawić, w jakim czasie i ile to kosztuje.


