Przegląd, który wyłapał więcej, niż zgłosił klient
Producent z branży budowlanej, serwis przed odbiorem
Klient przysłał listę uwag. Zamiast odhaczyć zgłoszone punkty, przejechaliśmy cały serwis i znaleźliśmy rzeczy, o których nikt nie wiedział, w tym publicznie dostępny kod strony.
Punkt wyjścia
Klient przysłał listę uwag i słuszną pretensję, że musi powtarzać te same wytyczne. W takiej sytuacji najprostszą drogą jest odhaczyć zgłoszone punkty i uznać sprawę za zamkniętą. Zrobiliśmy odwrotnie, bo powtarzająca się uwaga zwykle oznacza, że problem jest szerszy niż zgłoszenie.
Sprawdzamy więcej, niż klient zgłosił, i mówimy o tym, co znaleźliśmy, także wtedy gdy jest niewygodne.
Co zrobiliśmy
- Przejechaliśmy cały serwis, 29 adresów w dwóch szerokościach ekranu, zamiast sprawdzać wyłącznie miejsca wskazane w zgłoszeniu.
- Zweryfikowaliśmy każdą wcześniejszą deklarację wykonania zamiast przyjmować ją na słowo.
- Sprawdziliśmy, co serwer udostępnia publicznie poza samą stroną.
- Uporządkowaliśmy znaleziska według wagi, oddzielając bezpieczeństwo od kosmetyki.
- Zamknęliśmy wszystkie punkty z dowodem stanu przed i po.
Dlaczego akurat tak
Powtarzająca się uwaga zwykle oznacza, że problem jest szerszy niż samo zgłoszenie. Dlatego zamiast odhaczyć wskazane punkty, przejechaliśmy cały serwis w dwóch szerokościach ekranu i zweryfikowaliśmy każdą wcześniejszą deklarację wykonania. Sprawdziliśmy też, co serwer udostępnia poza samą stroną, bo tego właściciel nie ma jak zobaczyć. Znaleziska uporządkowaliśmy według wagi, oddzielając bezpieczeństwo od kosmetyki.
Efekt
Poza zgłoszonymi uwagami wyszły: teksty zastępcze na stronie głównej i w blisko dwudziestu wpisach, trzynaście martwych odnośników razem z ikonami mediów społecznościowych w nagłówku, zdublowany główny nagłówek, przepełnienie układu na telefonie oraz, najpoważniejsze, dwadzieścia dwie kopie plików serwisu wystawione publicznie jako czysty tekst, w tym kopia pliku z kodem motywu. Wszystkie zostały usunięte i potwierdzone jako niedostępne.
Skąd te liczby
Co to znaczy dla Twojej firmy
Jeżeli odbierasz stronę od wykonawcy, największym ryzykiem jest to, czego nikt nie sprawdził, bo nie było na liście uwag. Niezależny przegląd przed odbiorem kosztuje ułamek projektu, a potrafi wyłapać rzeczy, które później kosztują znacznie więcej, od wycieku kodu po martwe odnośniki na stronie głównej.
To jest dla Ciebie, jeśli
- Masz stronę zrobioną przez kogoś innego i nie wiesz, co w niej siedzi
- Zgłaszasz te same uwagi po raz kolejny
- Chcesz odebrać projekt z pewnością, że jest sprawdzony
- Zależy Ci na wykonawcy, który mówi też o rzeczach niewygodnych
Sprawdzimy, czy u Ciebie da się osiągnąć podobny efekt
Bezpłatna rozmowa i konkretna odpowiedź: co da się poprawić, w jakim czasie i ile to kosztuje.


